Czytasz =>Komentujesz

Obserwatorzy

poniedziałek, 16 września 2013

Rozdział 15

Pielęgniarka obudziła mnie już o godzinie siódmej. Zaprowadziła mnie do łazienki, załatwiłam swoje potrzeby i wróciłam na salę. Siedziała już tam Agnes, Suzan i Sophie, a na stole stało "Śniadanie"(czyt. papka)
- Sophie! - krzyknęłam i porwałam ją w ramiona. - Tęskniłam kochanie. - Usiadłam z nią na łóżku. - A ty Suz co tak stoisz? Nie przywitasz się z siostrą?? - Uśmiechnęła się szeroko i mnie przytuliła. - Kocham Was dziewczynki. - popatrzyłam na Niesię - a co z Zayn'em?
- Hm... no więc ma trochę poobijane skarby rodowe, ale żyje.
- Ech, szkoda - westchnęłam a moje siostry ryknęły śmiechem. - Kicia, mówiła ci już Agnes o wyprowadzce?
-Mhm... mówiła. Z chęcią stąd wyjadę. Tęsknię za dziadkami i za moją szkołą. - Zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. Między innymi o tym, że muszę zadzwonić czy przyjmą je do szkoły. Po jakiś dwóch- trzech godzinach przyszły Eleanor, Danielle i Ania.
- Moje słoneczko!- krzyknęły we trzy i już nie miałam czym oddychać. hah xD Są boskie
- Jak się czujesz?- spytała blondynka
- Dobrze, już dobrze.
- Jakie macie plany na dalsze "życie"? - spytała Calder
- Ech... Chcę wyjechać na święta do Polski, a dziewczynki chcą zostać tam na stałe. Chyba będziemy przy dziadkach, a ja przylecę sama lub z kuzynką po rzeczy, które zostaną. - popatrzyłam w oczy kobiet, gdzie gromadziły się w łzy. Strasznie było mi ich szkoda, ale tu jesteśmy same, tam mamy rodzinę.
- Nie płaczcie - prosiłam drżącym głosem.
- Ok. Już się uspokajamy - uśmiechnęła się Peazer, wycierając oczy - A co się stało Malikowi? Bo jak wrócił to nawet do Nas nie zszedł, płakał i trzymał się... no wiecie gdzie.
Agnes i Suzan zaczęły z tego rżeć jak konie, a ja ledwo powstrzymywałam rechot. Popatrzyłam jednak wzrokiem nieznoszącym sprzeciwu na Agnes, żeby opowiedziała o wydarzeniach mienionej nocy. Z trudem, gdyż nie mogła się uspokoić, streściła całą historię. Na początku były wkurzone, ale kiedy młoda przyznała się co zrobiła, przybiły jej piątkę. Posiedziały do jakiejś 16. Później były już głodne oraz Zosia była śpiąca.
Pożegnałyśmy się, poczekałam na obiad, zjadłam i próbowałam zasnąć. Niestety poderwały mnie wymioty. Wpadłam do łazienki jak postrzelona. Zaraz przy mnie znalazła się Pauline.
- Asia wstań. - mówiła spokojnie, lecz nie miałam siły. Jakimś cudem sama to zrobiła. Położyła na łóżku i zabrała na USG brzucha. Siedziała wpatrzona w monitor jak struś w gnat. Wzięła telefon i gdzieś zadzwoniła.
- Przyślijcie kogoś z ginekologii.... Tak to pilne...- skończyła połączenie
- Coś się stało?- spytałam przerażona
- Wygląda na to, że byłaś w bliźniaczej ciąży. Jedno z nich było słabsze, a to drugie przetrwało, mimo śpiączki i leków. Teraz dobierzemy leki już specjalistyczne... - Nie słuchałam dalej, bo dotarło do mnie wreszcie, że będę miała dziecko. Jednak to jest prawda. Nie straciłam go tak na prawdę. Postaram się wychować je całym sercem. Nie pozwolę, żeby moje dzieciątko, moje maleństwo, jak i jedno tak, i drugie było przez kogokolwiek skrzywdzone. - Jo, to Marta, (Ciii... Wiem, żę mnie kochacie) a to Natalka. Będą one we dwie się Tobą opiekowały. Z tego co wiem Marta wylatuje do Zakopanego, do Polski. Będzie tam na miejscu prowadziła Twoją ciążę. 
- Miło mi. - na moją twarz wpłynął uśmiech, mimo że łzy cały czas mi leciały.
- Co my tu mamy... - zastanawiała się głośno Natalka. - serduszko, główka... Tu wszystko okej.  Jest dobrze kochana. Na moje oko to jakiś dziewiąty-dziesiąty tydzień. Poród odbędzie się mniej więcej 8 lipca. A tu proszę. Zdjęcie. - Ze łzami w oczach patrzyłam na małe ziarenko, na małą istotkę, która we mnie teraz rośnie. 
- Pauline mogę iść już na salę?- spytałam.
- Oczywiście. Twoje siostry znów wróciły. Aż pozazdrościć.- zawiozła mnie, a ta dwójka na mnie naskoczyła. Nic nie mówiąc pokazałam im zdjęcia i szepnęłam.
- Będę miała dziecko.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Bądźcie ze mnie dumne!! Napisałam kolejny rozdział!! Nie do wiary!!

Zaprasza do komentowania, odpowiadania w ankiecie i....

Jeszcze raz odpowiedzcie na pytania
napiszcie w komentarzu co mam zrobić.

a) Jo ma być piosenkarkę (WIELKI, WIELKI POMYSŁ)
b) Zostać stylistką gwiazdy w Polsce i zagrać w teledysku.
c) Prowadzić zwyczajne życie również w Polsce ze Swoimi siostrami i córką.


Pozdrawiam 
Pierniczek :*

5 komentarzy:

  1. Super. Opcja B mi się podoba ^^ Czekam aż twój mózg wymyśli znowu coś wspaniałe x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * wspaniałego - sorki jestem na fonie :)

      Usuń
  2. Rozdział super :*
    Nie wiem co ma zrobić, każda opcja mi się podoba, więc sama wybierz :D

    Czekam na nn :D

    Mwahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział. Ja bym wybrała opcje B :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog przeczytałam wszystko w jeden dzień!!! Zayn to dupa!!! Czekam na następny rozdział!!!! :* Wybieram opcje: Zayn ogarnia dupe ona mu wybacza robią +18 i git :3 a no i sa razem ;)

    OdpowiedzUsuń